Weekend bez ligowych emocji nie oznaczał dla Iskry Małomice czasu wolnego. W minioną sobotę piłkarze nie rozgrywali spotkania mistrzowskiego, ale w klubie nikt nie zamierzał próżnować. Na obiekcie przy ulicy Kołłątaja pojawili się zawodnicy, szkoleniowiec oraz członkowie zarządu, którzy wspólnie zajęli się pielęgnacją płyty boiska.
Wertykulacja murawy kluczem do dobrej gry
Głównym punktem działań była wertykulacja murawy – zabieg polegający na mechanicznym usunięciu filcu, czyli nagromadzonych resztek trawy, mchu i obumarłych części roślin. Tego typu prace wykonuje się zwykle w okresach przejściowych, aby poprawić przepuszczalność gleby, dotlenić korzenie i zapewnić równomierny wzrost trawy. Dla klubu z niższej ligi, gdzie budżet na utrzymanie obiektu bywa ograniczony, samodzielne wykonanie takiego zabiegu to realna oszczędność i jednocześnie wyraz troski o własne zaplecze.
Praca zespołowa poza boiskiem
Władze klubu podkreślają, że zaangażowanie w utrzymanie obiektu to coś więcej niż obowiązek – to element budowania wspólnoty. W akcję włączyli się również lokalni partnerzy i sponsorzy, m.in. Gmina Małomice, Zakłady Usługowe Zachód ze Szprotawy, Tiga-Cynk, a także osoby prywatne i firmy z okolicy. Dzięki temu możliwe było sprawne przeprowadzenie prac bez konieczności zlecania ich zewnętrznym wykonawcom.
„Praca zespołowa w Iskrze to nie tylko 90 minut na boisku, ale też codzienne dbanie o nasz wspólny dom” – czytamy w klubowym komunikacie.
Dla kibiców to sygnał, że klub myśli długofalowo – dobra murawa to mniej kontuzji, lepsze warunki do treningu i wyższy komfort gry, co w perspektywie całego sezonu może przełożyć się na wyniki. Iskra Małomice pokazuje, że w futbolu liczy się nie tylko forma sportowa, ale i solidne fundamenty organizacyjne.
Źródło: MKS ISKRA Małomice
Fot. facebook.com

