W nocy z 6 na 7 października 2026 roku policjanci z Komisariatu Policji w Szprotawie patrolowali miejscowość Wiechlice. Ich uwagę przykuł samochód osobowy marki Chevrolet. Postanowili zatrzymać pojazd do rutynowej kontroli drogowej.
Szybka weryfikacja i zaskakujące ustalenie
Za kierownicą siedział 40-letni mężczyzna. Po sprawdzeniu jego danych w systemach policyjnych okazało się, że od ponad miesiąca obowiązuje go aktywny zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Zakaz ten wydał Sąd Rejonowy w Żaganiu. Mimo to mężczyzna zdecydował się wsiąść za kierownicę.
Tryb przyspieszony i surowa kara
Ponieważ kierowca zignorował orzeczenie sądu, funkcjonariusze zastosowali tryb przyspieszony. Oznacza to, że zatrzymany trafia do policyjnego aresztu i w ciągu 48 godzin staje przed sądem. Tak stało się i tym razem – jeszcze tego samego dnia 40-latek usłyszał wyrok.
Sąd wymierzył mu karę 4 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności, dożywotni zakaz kierowania wszelkimi pojazdami mechanicznymi oraz obowiązek zapłaty 10 tysięcy złotych na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym.
„Mężczyzna za złamanie sądowego zakazu usłyszał wyrok 4 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności. Było to możliwe dzięki wdrożeniu trybu przyspieszonego” – podkomisarz Arkadiusz Szlachetko z Komendy Powiatowej Policji w Żaganiu.
Konsekwencje i przestroga
Orzeczenie sądu jest jasne: ignorowanie zakazu prowadzenia pojazdów spotyka się z natychmiastową i dotkliwą reakcją wymiaru sprawiedliwości. Tryb przyspieszony pozwala na szybkie ukaranie sprawcy, co ma działać odstraszająco na innych kierowców. Przypadek ten pokazuje, że policja skutecznie egzekwuje sądowe zakazy, a osoby łamiące prawo muszą liczyć się z surowymi konsekwencjami.

