W środowy wieczór piłkarze MKS Budowlani Gozdnica zmierzyli się na wyjeździe z rezerwami MKP Carina Gubin. Spotkanie zakończyło się wynikiem 7:0 dla gospodarzy, co jest bolesną lekcją dla drużyny z Gozdnicy.
Przebieg meczu
Do przerwy gospodarze prowadzili 2:0, a obie bramki padły z rzutów karnych. Pierwszego gola dla Cariny zdobył Ireneusz Butowicz w 9. minucie, wykorzystując jedenastkę, a w 34. minucie na 2:0 podwyższył Dominik Astramowicz, również z karnego.
Po zmianie stron obraz gry nie uległ poprawie dla gości. W 54. minucie Jakub Chojnacki zdobył trzeciego gola, a sytuacja Budowlanych stała się jeszcze trudniejsza w 60. minucie, kiedy to Simon Sztejna otrzymał drugą żółtą kartkę i musiał opuścić boisko. Od tego momentu goście grali w osłabieniu, co gospodarze wykorzystali bezlitośnie.
W 62. minucie na 4:0 podwyższył Wiktor Śpiewak, trzy minuty później piątego gola dołożył Aleksander Mikołajczyk, a w 77. i 90. minucie hat-tricka skompletował Ireneusz Butowicz, ustalając wynik spotkania na 7:0.
Skład i wnioski
W bramce Budowlanych stanął Lasoń, a przed nim grali: Mielniczek, Drogosz (85′ Kulczyński), Grzybiański, Sztejna, Stróżyk, Bartyzel, Fidek, Maglakelidze (70′ M. Klisowski), Kleszczyński (kapitan) oraz Terlecki.
To była bardzo trudna lekcja dla naszej drużyny. Wysoka porażka boli, ale najważniejsze jest teraz wyciągnięcie wniosków i odpowiedź na boisku w kolejnym spotkaniu – czytamy w komunikacie klubu po meczu.
Mimo niekorzystnego wyniku, zespół dziękuje kibicom za wsparcie i zapowiada walkę w następnych meczach.
Źródło: MKS Budowlani Gozdnica
Fot. facebook.com

