W niedzielnym meczu 9. kolejki żagańskiej B-klasy doszło do starcia dwóch czołowych drużyn. Sprotavia II Szprotawa pewnie pokonała SKS Fiamp-Iskra Wymiarki 6:2, kończąc tym samym serię ośmiu zwycięstw gości.
Błyskawiczny start gospodarzy
Spotkanie od początku ułożyło się po myśli Sprotavii. Już w 2. minucie Damian Zięba otworzył wynik, a dziesięć minut później Olaf Żubrowski podwyższył na 2:0. Iskra nie zdołała odpowiedzieć przed przerwą i na przerwę schodziła z dwubramkową stratą.
Próba powrotu i czerwona kartka
Po zmianie stron goście złapali kontakt. W 55. minucie samobójcze trafienie Karola Sańczyka dało im nadzieję na odwrócenie losów. Jednak odpowiedź gospodarzy była natychmiastowa – w 65. i 67. minucie Sprotavia podwyższyła na 4:1. W 75. minucie Maciej Milian z Iskry otrzymał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę, osłabiając swój zespół. Minutę później gospodarze zdobyli piątego gola.
W 82. minucie Konrad Kicyła zdobył drugą bramkę dla Iskry, ale w doliczonym czasie gry Jędrzej Kononowicz skompletował hat-tricka, ustalając wynik na 6:2.
Podsumowanie
Dla Iskry Wymiarki to pierwsza porażka w sezonie po ośmiu zwycięstwach z rzędu. Po dziewięciu kolejkach drużyna ma 24 punkty i bilans 8-1. Mimo bolesnej porażki, zespół zachowuje wysoką pozycję w tabeli. Sprotavia II Szprotawa potwierdziła swoje aspiracje do walki o najwyższe cele w lidze.
„Przegrywamy ważną bitwę, ale sezon trwa dalej. Wyciągamy wnioski, podnosimy głowy i walczymy o kolejne punkty!” – czytamy w komunikacie klubu z Wymiarek.
Kolejne spotkania zweryfikują, czy Iskra zdoła wrócić na zwycięską ścieżkę, a Sprotavia utrzyma wysoką formę w walce o awans.
Źródło: SKS Fiamp-Iskra Wymiarki
Fot. facebook.com

