Piłkarze Iskry Małomice odzyskali radość z gry. W sobotnim meczu 11. kolejki klasy A pokonali na wyjeździe MKS Budowlanych Gozdnica 4:2, przerywając serię dwóch porażek z rzędu. To zwycięstwo ma dla zespołu trenera Marcina Ochmańskiego szczególne znaczenie – przywraca wiarę w siebie i pozwala wrócić do walki o czołowe lokaty.
Udany początek i pewne prowadzenie
Spotkanie na Stadionie Miejskim w Gozdnicy od początku układało się po myśli gości. Już w 8. minucie Damian Wypych wykorzystał rzut karny, dając Iskrze prowadzenie. Do przerwy wynik nie uległ zmianie, choć obie drużyny miały swoje okazje. Małomiczanie schodzili do szatni z jednobramkową przewagą, ale po zmianie stron szybko podwyższyli prowadzenie.
W 56. minucie na listę strzelców ponownie wpisał się Damian Wypych, a chwilę później bramkę zdobył Dawid Potępa. Prowadzenie 3:0 wydawało się stawiać zespół z Małomic w komfortowej sytuacji. Jednak gospodarze nie zamierzali się poddawać – po bramce samobójczej oraz trafieniu Mateusza Terleckiego zmniejszyli straty do 2:3 i wrócili do gry.
Radziszowski uspokoił wynik
Końcówka mogła przynieść nerwowość, ale Iskra odpowiedziała w najlepszy sposób. W 82. minucie Kamil Radziszowski ustalił wynik na 4:2, pieczętując cenne zwycięstwo. Dla Małomiczan to pierwsze trzy punkty od dwóch kolejek – wcześniej musieli uznać wyższość rywali. Teraz zespół może z optymizmem patrzeć na kolejne spotkania.
Warto przypomnieć, że klasa A to szczebel rozgrywkowy, w którym grają drużyny z mniejszych miejscowości – dla takich klubów jak Iskra każde zwycięstwo buduje morale i przyciąga kibiców na trybuny. Sobotni mecz w Gozdnicy pokazał, że podopieczni Marcina Ochmańskiego potrafią skutecznie reagować na trudne momenty i wychodzić z kryzysu.
Bramki dla Iskry: Damian Wypych (2), Dawid Potępa, Kamil Radziszowski.
Źródło: post MKS Iskra Małomice na Facebooku.
Źródło: MKS ISKRA Małomice
Fot. facebook.com

