Dobra pierwsza połowa, gorsza druga
W meczu rozegranym w Żaganiu gospodarze prowadzili do przerwy 2:0, ale ostatecznie przegrali 2:3. Bramki dla miejscowych zdobyli Bartosz Kaczmarczyk w 34. minucie i Gracjan Ryś w doliczonym czasie pierwszej połowy (45+2).
Po zmianie stron goście zdołali odrobić straty i zdobyli trzy bramki, a decydujące trafienie padło w 86. minucie. To kolejny raz, gdy żagańska drużyna traci punkty na własnym stadionie mimo prowadzenia.
Brak doświadczenia i koncentracji
Jak podkreślono w komunikacie klubowym, młodej drużynie wciąż brakuje doświadczenia i umiejętności utrzymania korzystnego wyniku do końca spotkania. Mimo porażki zespół zapowiada dalszą pracę i nie zamierza się poddawać.
„Głowy do góry, pracujemy dalej!” – czytamy w podsumowaniu meczu.
Mecz odbył się na stadionie w Żaganiu. Klub dziękuje sponsorom i partnerom, wśród których wymieniono m.in. Urząd Miasta Żagań, Żagańskie Wodociągi i Kanalizacje, Bank Spółdzielczy w Żaganiu oraz lokalne firmy i instytucje.
Źródło: MKS Czarni Żagań 1957
Fot. facebook.com

